Konkurs „Sum - taaka ryba" rozstrzygnięty

  Ewa Chomiczewska z klasy VI b została laureatką konkursu „Sum - taaka ryba".

  Konkurs został ogłoszony w związku z obchodzonym Rokiem Suma w Biebrzańskim Parku Narodowym. Tematem było przedstawienie suma w formie krótkiego opowiadania opartego na własnych przeżyciach, wywiadu lub notatki z rozmowy z dorosłymi. Na konkurs wpłynęły 33 prace ze szkół podstawowych i 5 prac z gimnazjów, ocenionych przez 9 członków komisji konkursowej. Ewa zanlazła się w gronie 7 wyróżnionych osób.

  Praca konkursowa została przygotowana pod kierunkiem p. Barbary Aleksiejczyk.

  Zapraszamy do zapoznania się z jej treścią.

 

Sum- taaaka ryba!
Praca konkursowa- Ewa Chomiczewska
Szkoła Podstawowa w Lipsku – kl. VI b

  Bardzo lubię konkursy ogłaszane przez „Naszą Biebrzę". Gdy dowiedziałam się o konkursie na temat suma, pomyślałam, że to nie dla mnie. Jednak niedawno mój tata opowiedział mi niecodzienną historię ze swojego dzieciństwa, którą teraz chciałabym się podzielić.
  To był piękny, czerwcowy dzień. Mój tata miał wtedy 11 lat. Razem z rodzicami i rodzeństwem grabił siano. Wtedy jeszcze nie było maszyn, więc pracę tę wykonywali ręcznie. Łąka, na której to robili, a także nasza miejscowość- Lipsk, leży w otulinie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Są to tereny czyste i bardzo piękne. Rzeka Biebrza, płynąca w tym miejscu, również nie była zaśmiecana, więc żyło w niej dużo ryb. Te warunki sprzyjały mieszkańcom pobliskiej wsi- Rogożynek, którzy od czasu do czasu przychodzili, aby złapać jakąś rybę. Tak było i tego dnia. Nad Biebrzą pojawił się mężczyzna, który od dawna zajmował się wędkarstwem. Tego dnia dobrze mu szło, złowił bowiem dużo płotek i okoni. Nagle wszyscy pracujący na pobliskich łąkach zwrócili na niego uwagę. Na wędce pojawiła się ogromna ryba, jak się potem okazało- sum. Mój tata pobiegł do niego, aby bliżej przyjrzeć się rybie. Była koloru szarego i miała wielkie wąsy. Wędkarz wyciągał ją 30 minut. Ryba strasznie się miotała, ale w końcu została wydobyta. Wszyscy świadkowie tego wydarzenia byli zadziwieni, jednak najbardziej zaskoczony był mój tata. Będąc małym chłopcem nawet nie wiedział o istnieniu tak dużych ryb, a tymczasem miał ją przed oczyma.
  Człowiek, który wyciągnął suma, nie posiadał się ze szczęścia. Ryba była tak długa, że gdy wziął ją za głowę i przerzucił sobie przez ramię, jej ogon ciągnął się po ziemi. Na podstawie relacji taty stwierdziliśmy, że musiała mieć około 2 metrów długości. Wydarzenie to wkrótce obiegło całą wieś, a wszyscy mieszkańcy podziwiali wędkarza i gratulowali mu.
  Uważam, że sum powinien być objęty całkowitą ochroną. Wody rzeki Biebrzy są doskonałym miejscem do życia dla tej ryby. Sum miałby w niej doskonałe warunki do życia i rozwoju, a my moglibyśmy podziwiać go w jego naturalnym środowisku.

Statystyki

Odsłon artykułów:
2281571

Ogląda nas

Odwiedza nas 168 gości oraz 0 użytkowników.

Strona główna Szkoła podstawowa Konkursy Konkurs „Sum - taaka ryba" rozstrzygnięty